Julia, dziewczyna mająca 18lat, mieszka wraz z ojcem w Nowym Jorku. Choć nie lubi zbytniego hałasu, wielkich afer bez powodu za nic nie wyprowadziłaby się z rodzinnego miasta. Jej matka zmarła, gdy dziewczyna miała niecałe 7lat. Jej ojciec, wysoki, przystojny mężczyzna w wieku 63lat, ma na imię Anthony i pochodzi z Anglii, natomiast jej zmarła matka urodziła się w Polsce, stąd dziewczyna znała dość dobrze język Polski.
Był cichy, spokojny wieczór. Julia jak zawsze wieczorem leżała w łóżku rozmyślając o wspaniałej, romantycznej miłości, wysokim, przystojnym blondynie o błękitnych oczach i zastanawiała się dlaczego jeszcze nigdy nie spotkała odpowiedniego chłopaka. Dziewczyna po długich rozmyślaniach zasnęła. Śpiąc wierciła się, łzy ciekły jej z oczu. Śnił jej się straszny sen.
- Zostaw mnie ! - mężczyzna w śnie targał dziewczyną z całych sił zdzierając z niej ubrania, trzymając w dłoni nóż.
Gdy zdarł ubranie, chwycił ją z wielką mocą za nadgarstki, z których wypłynęła gęsta krew koloru czarnego. Kości dziewczyny zaczęły się łamać. Następnie czarny mężczyzna złapał za nóż i zaczął odcinać jej dłonie.
Julia z przerażenia krzyknęła przez sen. Do jej pokoju szybko przybiegł ojciec, złapał dziewczynę zaniepokojony i otarł jej mokrą twarz.
- Julio, obudź się ! Co się stało, dlaczego krzyczysz ? - zaniepokojony staruszek spojrzał dziewczynie w oczy.
- Tato, jak dobrze, że jesteś ! Tak strasznie się bałam, to było okropne - dziewczyna zapłakała i spojrzała na nadgarstki, które były całe.
Mężczyzna przytulił ją, pocałował w czoło, życzył spokojnej nocy i wyszedł do swojej sypialni myśląc, że jego córka szybko zaśnie i uspokoi się sama, w duchu.
Drugiego dnia, gdy dziewczyna wstała poszła od razu do łazienki wymyć się, spojrzała znów na nadgarstki. Przerażona zemdlała, gdyż na jednym nadgarstku był wyryty znak, którego przed snem nie było. Gdy Julia ocknęła się wciąż patrzyła na swą dłoń, nie dowierzała temu co widzi. Podeszła do umywalki i przemyła twarz, ubrała się, zeszła na śniadanie. Na stole stał talerz z kanapkami, a przy nim siedział ojciec Julii.
- Jedz Kochanie, widzę, że miałaś ciężką noc. Pamiętaj, że to tylko sen - uśmiechnął się Anthony i wziął gazetę do ręki.
- Ale tato, popatrz na moją dłoń, ten znak - dziewczyna odsłoniła nadgarstek, na którym już nic nie było - ale jak to... - przerażona pobiegła do swojego pokoju - coś jest ze mną nie tak, muszę się opanować, miałam zwidy.
Dziewczyna wzięła torbę i wyszła do szkoły, która miała się kończyć za niecały tydzień.
W liceum ma jedną przyjaciółkę, Shanell, z którą zna się od początku szkoły średniej. Ma ona chłopaka, Allena, z którym jest od 3lat.
Julia doszła do szkoły zapominając o całej strasznej nocy, którą przeżyła.
- Julka, dawno cię w szkole nie było, co jest grane ? Nigdy nie opuszczałaś zajęć. W wakacje mi wynagrodzisz te wszystkie dni osobno. Pojedziemy z Allen’em przed siebie, na wakacyjną przygodę, niezapomniane wakacje, co ty na to ? – Shanell zaśmiała się trzymając mocno swojego chłopaka za dłoń, który rozmawiał przez telefon.
- Wiesz, to dobry pomysł, muszę odpocząć chociaż trochę. Tylko nie wiem czy mój ojciec się zgodzi, wiesz jaki jest, jak się troszczy – westchnęła Julia patrząc na Allen’a, który schował telefon do kieszeni, przytulił Shanell i pocałował ją bardzo namiętnie.
- Znów się zaczyna, ja spadam, a wy róbcie sobie co chcecie, ale nie przy mnie – dziewczyna zachichotała pod nosem i poszła w stronę klasy, a jej przyjaciele wciąż nie odrywali się od siebie.
Julia siadła w ostatniej ławce, przy oknie. Lekcje prowadziła Pani Carter, nauczycielka chemii. Julia nie lubiła tego przedmiotu, więc całą lekcję patrzyła przez okno na grających chłopaków w piłkę nożną.
Po lekcjach wraz z Shanell i Allen’em poszli nad rzekę.
Allen był nałogowym palaczem, lubił pić piwo, a od czasu do czasu brał narkotyki. Razem z Shanell usiedli na pniu drzewa, ona na jego kolanach i zaczęli się całować. W trakcie pocałunku chłopak pociągał papierosa.
- Julka, jarasz ? – Allen spojrzał swoim zabójczym wzrokiem na Julię i wystawił papierosa.
- Nie, nigdy nie próbowałam – powiedziała dziewczyna i popatrzyła mu w oczy.
- Możesz spróbować, chodź i pociągnij – Allen z podnieceniem wystawił papierosa, po czym Julia go pociągnęła i zaczęła kasłać.
- Widać, że brak doświadczenia. Trzeba ostrożnie za pierwszym razem, potem będzie szło gładko maleńka – Allen wystawił swój długi język, po czym znów wsunął papierosa do ust.
Shanell wstała z jego kolan i przytuliła swoją przyjaciółkę.
- Wyjeżdżamy dzisiaj, Allen może się tylko w nocy wyrwać, więc jak chcesz, jedziesz bądź nie. Będziemy czekać o 1.15 pod twoim domem. Przyjedziemy samochodem Allen’a, nie spóźnij się, bo nie wypali – dziewczyna pocałowała przyjaciółkę w policzek, wzięła swojego chłopaka za dłoń i poszli w swoją stronę.
Allen idąc z Shanell odwracał się w kierunku Julii, choć sam nie wiedział czemu…
Komentujcie, dzisiaj może jeszcze dodam drugą część. : ) Podoba się ? ; D
BOHATEROWIE :
Imię : Julia.
Nazwisko : Moore.
Wiek : 18.
Zamieszkanie : Nowy Jork.
Rodzice : Maria i Anthony Moore.
Przyjaźni się z Allen'em i Shanell.
Interesuje się : książkami, muzyką.
Lubi spędzać czas z przyjaciółmi.
Imię : Shanell.
Nazwisko : Smith.
Wiek: 18.
Zamieszkanie : Nowy Jork.
Rodzice : Francesca i William.
Przyjaźni się z Julią, ma chłopaka Allen'a.
Interesuje się : chłopakami, dobrą zabawą, imprezami, modą.
Imię : Allen.
Nazwisko : McLevis.
Wiek : 21.
Zamieszkanie : Nowy Jork.
Rodzice : Elizabeth i Aaron.
Ma wielu kolegów, przyjaźni się z Julią, jest chłopakiem Shanell.
Interesuje się : imprezami, zabawą, dziewczynami.
Lubi palić i pić.



PRZERAŻAJĄCE ;D
OdpowiedzUsuńOryginalne ;) Polecę Twój blog paru osobom, ok?
super blog ;]
OdpowiedzUsuńzapraszam do mojego..
super, zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńhttp://on-always-apart.blogspot.com/